Miażdżyca

Otyłość

Ostatni raport Światowej Organizacji Zdro­wia (2002) stwierdza, że mamy do czynienia ze światową epidemią otyłości, najistotniejsze­go czynnika ryzyka cukrzycy typu 2, nadciśnie­nia tętniczego i udaru mózgu. Przyczyny coraz częstszego występowania otyłości są złożone, ale mają związek przede wszystkim ze zmia­nami trybu życia zakłócającym równowagę pomiędzy podażą, a wydatkowaniem energii. Łatwiejszy dostęp do żywności w połączeniu z ograniczeniem aktywności fizycznej i predyspozycją genetyczną czyni ludzi XXI wieku nie­zwykle podatnymi na rozwój otyłości. Dość dramatyczną sytuację w tym względzie obser­wuje się zwłaszcza w krajach rozwijających się, których ludność przejmując zachodni styl życia (urbanizacja, wysoko przetworzone pożywie­nie, siedzący tryb życia, używanie samocho­dów) gwałtownie przybywa na wadze. Obecnie wiadomo, że za otyłość w 30-50% odpowiada­ją czynniki genetyczne, przy czym jest to z całą pewnością dziedziczenie wielogenowe. Nie ule­ga jednak wątpliwości fakt, że nadwaga i otyłość stanowi rodzaj interakcji pomiędzy czynnika­mi środowiskowymi (tańsze i lepiej dostępne je­dzenie, zmiany składu diety, zmiany wzorców żywieniowych oraz zmniejszenie wydatków energetycznych) a genetycznymi.
Dla określenia prawidłowej, należnej masy ciała można postu­giwać się różnego rodzaju tabelami czy normo-gramami. Najbardziej jednak przydatne wydaje się być stosowanie wskaźnika masy ciała — BMI (BMI body mass index). BMI = masa ciała [kg]/ (wzrost[m])2 Parametrem określającym rodzaj otyłości w zależności od miejsca nagromadzenia tkanki tłuszczowej (otyłość brzuszna, androidal­na lub otyłość pośladkowo-udowa, gynoidalna) jest wskaźnik talia-biodra, WHR (waist:hip ra­tio). WHR powyżej 0,85 u kobiet i powyżej 1,0 u mężczyzn, wskazuje na zagrożenie rozwojem miażdżycy. Klasyfikacja otyłości — niezależnie od stopnia otyłości, istotne znaczenie dla ate­rogenezy i rozwoju powikłań sercowo-naczy­niowych ma rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w organizmie. Otyłość brzuszna (wisceralna) stanowi istotny czynnik ryzyka rozwoju choro­by niedokrwiennej serca i jest ściśle powiązana z zaburzeniami lipidowymi, takimi jak: podwyż­szone stężenie triglicerydów, frakcji LDL chole­sterolu, obniżeniem frakcji HDL cholesterolu, zaburzeniami metabolicznymi i strukturalnymi lipoprotein.

Miażdżyca i cukrzyca typu 2

Powszechnie wiadomo, że cukrzyca typu 2 zwięk­sza ryzyko choroby niedokrwiennej serca, udaru mózgu czy choroby naczyń obwodowych 2- do 5-krotnie w porównaniu do osób bez zaburzeń gospodarki węglowodanowej. Ryzyko to zwięk­sza się nawet w populacjach, w których częstość występowania choroby niedokrwiennej serca jest zazwyczaj niższa, np. wśród Japończyków czy u kobiet w okresie przedmenopauzalnym. Obec­ność cukrzycy zmniejsza więc wyraźne ochronny wpływ takich czynników, jak geny czy płeć. Co więcej, śmiertelność w grupie osób, u których choroba niedokrwienna współistnieje z cukrzy­cą jest istotnie wyższa w porównaniu do osób bez cukrzycy. Z drugiej strony główną przyczy­ną umieralności chorych na cukrzycę są choroby związane z miażdżycą tj. chorobą niedokrwien­ną serca i udarem niedokrwiennym mózgu. W przebiegu choroby niedokrwiennej serca u chorych na cukrzycę typu 2 obserwuje się bar­dzo wyraźne różnice w porównaniu do osób bez zaburzeń gospodarki węglowodanowej. Odmienność przebiegu choroby niedokrwien­nej serca w tej grupie chorych polega na tym, że rozwija się ona w młodszym wieku, wystę­puje z podobną częstością u kobiet i mężczyzn, ma bardziej rozsiany charakter oraz powoduje zwiększoną śmiertelność z powodu ostrych incy­dentów wieńcowych (np. zawałów mięśnia ser­cowego).
Podstawowy element patogenetyczny cukrzycy typu 2, obwodowa oporność na insu­linę (insulinooporność), związany jest w istotny sposób ze wzrostem ryzyka rozwoju miażdży­cy. Insulinooporność może być określona jako zmniejszona odpowiedź organizmu na insulinę endo- lub egzogenną w zakresie gospodarki węglowodanowej, lipidowej i białkowej. W efekcie rozwoju oporności na działanie insuliny docho­dzi do zmniejszonego, kontrolowanego przez ten hormon, transportu glukozy w mięśniach szkieletowych i gromadzenia glukozy w formie glikogenu, zwiększenia rozpadu tłuszczy (lipoli­zy) w tkance tłuszczowej i w rezultacie podwyż­szenia stężenia wolnych kwasów tłuszczowych we krwi oraz nasilenia syntezy glukozy de novo w komórkach wątrobowych.
Insulinooporność nasila rozwój miażdżycy na drodze nieprawidło­wości metabolicznych (hiperglikemia, zaburzenia gospodarki lipiodowej) i hemodynamicznych (nadciśnienie tętnicze). Co więcej, wiadomo, że obwodowa oporność na insulinę może być związana z rozwojem otyłości. Podwyższone stężenie glukozy we krwi może być związane z rozwojem miażdżycy w mechanizmie nieen­zymatycznej glikacji białek. W reakcji tej począt­kowo powstają tzw. wczesne produkty glikacji — ketoaminy; przedłużające się i powtarzające okresy hiperglikemii prowadzą do dalszych, nie­dostatecznie jeszcze poznanych, przemian two­rząc produkty późnej glikacji (ang. advanced glycosylation end-products — AGEs). ACEs łącząc się ze specyficznymi receptorami na powierzch­ni wielu komórek (m. in.: makrofagów, komórek śródbłonka naczyń) powodują uwalnianie cyto-kin prozapalnych takich jak: interleukina-1 i 6, czynnik martwicy nowotworów a (TNF-a), in­terferon y, które są odpowiedzialne za zainicjo­wanie procesu zapalnego, uszkodzenie ściany naczyniowej i progresję miażdżycy.
Hiperglike­mia zwiększa także, na drodze różnych reakcji, stres oksydacyjny, co również przyczynia się do rozwoju miażdżycy (głównie na drodze oksyda­cji lipidów). Podsumowując, cukrzyca typu 2 sta­nowi istotny czynnik ryzyka rozwoju miażdżycy, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch jej kli­nicznych postaci: choroby niedokrwiennej serca i niedokrwiennego udaru mózgu. Proces miaż­dżycowy u chorych na cukrzycę jest bardziej rozsiany i klinicznie bardziej skomplikowany w porównaniu do osób bez cukrzycy. Niewątpli­wie powszechna obecność innych czynników ry­zyka miażdżycy, takich jak: nadciśnienie tętnicze, otyłość czy dyslipidemia u chorych na cukrzycę zwiększa ryzyko aterogenezy to jednak hi­perglikemia, nawet krótkotrwała, w powiązaniu z obwodową opornością na insulinę, jak rów­nież dysfunkcją śródbłonka naczyń w głównej mierze przyczyniają się do przyspieszonego roz­woju miażdżycy w tej grupie chorych.

Miażdżyca i nadciśnienie tętnicze

Miażdżyca naczyń jest stanem sprzyjającym rozwojowi nadciśnienia tętniczego, a z drugiej strony już istniejące nadciśnienie tętnicze na­sila progresję zmian miażdżycowych. U osób z nadciśnieniem tętniczym obserwuje się wzmo­żona aktywacje układu renina-angiotensyna-al­dosteron (RAA), dysfunkcje śródbłonka naczyń i nasilenie procesów zapalanych. Aktywacja układu RAA stymuluje odpowiedź zapalną mię­śni gładkich naczyń i utlenianie LDL. Podwyższo­ne ciśnienie krwi nasila przyleganie limfocytów i monocytów do ściany naczyń, jak również uła­twia wnikanie do ściany naczynia cząsteczek proaterogennych (oksy-LDL). Pod wpływem powyższych zmian dochodzi do zwiększone­go uwalniania cytokin prozapalnych, proliferacji mięśni gładkich naczyń i rozrostu macierzy zewnątrzkomórkowej i przebudowy ściany naczy­nia. Udowodniono, że podwyższone wartości ciśnienia zarówno skurczowego, jak i rozkurczo­wego wykazują proporcjonalną zależność z wy­stępowaniem incydentów wieńcowych.


Palenie papierosów, brak aktywności, wiek i płeć, a miażdżyca

Palenie papierosów stanowi ważny, niezależny czynnik ryzyka choroby naczyń wieńcowych, udaru i choroby naczyń obwodowych. Zagro­żenie zawałem rośnie proporcjonalnie do liczby wypalanych papierosów jest większe u palą­cych dziennie 10 sztuk o 60%, 20 sztuk o 100%, a u palących powyżej 20 sztuk dziennie o 200% w porównaniu do osób niepalących. Nato­miast przerwanie palenia tytoniu już po pierw­szym roku zmniejsza zagrożenie zawałem serca 0 50%. Palenie tytoniu prawdopodobnie przy­czynia się do destabilizacji blaszki miażdży­cowej. U palaczy stwierdza się podwyższenie frakcji LDL cholesterolu i obniżenie frakcji HDL, ponadto zwiększa się stężenie tromboksanu A2 wydzielanego przez zaktywowane płytki oraz stężenie fibrynogenu.
Uważa się, że siedzą­cy tryb życia jest czynnikiem ryzyka rozwoju miażdżycy niezależnie od wpływu na masę cia­ła, ciśnienie tętnicze krwi czy też profil lipidowy. Niektórzy uczeni sugerują, że ćwiczenia fizycz­ne poprawiają zależną od śródbłonka relaksacje naczyń. Częstość występowania klinicznych manifestacji miażdżycy rośnie wraz z wiekiem.
Starzenie się organizmu jest związane z utratą elastyczności ścian naczyń i zmniejszeniem ich podatności na działanie czynników rozszerzają­cych (tlenku azotu) oraz z postępującą dysfunk­cją śródbłonka.0 mężczyzn ryzyko miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca jest większe niż u kobiet. Natomiast u kobiet ryzyko to gwałtow­nie wzrasta po menopauzie. Kobiety w okresie przed wystąpieniem menopauzy są bardziej na­rażone na rozwój miażdżycy, jeśli palą papiero­sy lub stosują doustne środki antykoncepcyjne. U chorych na cukrzycę typu 2 ryzyko zachoro­wania na chorobę naczyń wieńcowych jest takie samo u kobiet jak i u mężczyzn.

Miażdżyca – choroba zakaźna?

Hipoteza biorąca pod uwagę infekcję jako po­tencjalny czynnik odpowiedzialny za rozwój procesu miażdżycowego została sformułowana już na początku ubiegłego stulecia. Dowodami przemawiającymi za rolą czynnika infekcyjnego, który poprzez proces zapalny przyczynia się do rozwoju miażdżycy są: liczne badania, w któ­rych udowodniono obecność mikroorganizmów w strukturze blaszki miażdżycowej; badania nad modelami zwierzęcymi, w których wykaza­no zapoczątkowanie, bądź nasilenie miażdżycy pod wpływem wirusów lub bakterii; wykazanie zdolności drobnoustrojów lub ich struktur do in­dukowania promiażdżycowych i prozakrzepo­wych odpowiedzi komórek zaangażowanych w aterogenezę (monocytów/makrofagów, limfocytów T, komórek śródbłonka i mięśni gładkich naczyń).
Do patogenów, których udział w roz­woju miażdżycy jest brany pod uwagę należą: wirus cytomegalii (cytomegalovirus CMV), wirus opryszczki (Herpes simplex), bytująca w błonie śluzowej żołądka bakteria Helicobacter pylori czy wreszcie Chlamydia pneumoniae. Obecność zarówno bakterii Chlamydia pneumoniae, jak i wirusa cytomegalii stwierdzono w strukturach blaszki miażdżycowej. Najwięcej, jak dotych­czas, badań poświęcono związkowi zakażenia bakterią Chlamydia pneumoniae z procesem aterogenezy. Bakteria ta została po raz pierwszy wyizolowana w roku 1965 na Tajwanie, a na­stępnie w roku 1983 w Seattle. W 1986 wykaza­no związek pomiędzy Chlamydia pneumoniae, a ostrą infekcją dróg oddechowych, później w 1989 bakteria ta została zakwalifikowana do nowego gatunku: Chlamydia i nazwana Chla­mydia pneumoniae. Chlamydia pneumoniae jest Gram-ujemnym, bytującym wyłącznie we­wnątrzkomórkowo patogenem, który jest odpo­wiedzialny za około 50% przypadków zapaleń płuc wśród dorosłych. Pierwsze sugestie, że Chla­mydia pneumoniae może być odpowiedzialna za rozwój miażdżycy pojawiły się w późnych la­tach 80-tych XX-ego stulecia, gdy wykazano, że osoby z chorobą niedokrwienną serca mają pod­wyższony poziom przeciwciał przeciwko temu drobnoustrojowi w porównaniu z grupą kontro­lną.

Pod koniec XX-ego wieku wykazano także podobny związek w grupie chorych z udarem niedokrwiennym mózgu. Z drugiej strony, istnie­je także wiele badań, w których nie wykazano związku pomiędzy wcześniej przebytą infek­cją z udziałem Chlamydia pneumoniae i nastę­powym wzmożonym procesem rozwoju blaszki miażdżycowej. W badaniach eksperymental­nych wykazano, że Chlamydia pneumoniae może namnażać się i gromadzić w komórkach ściany naczyniowej (komórkach śródbłonka, makrofagach, komórkach mięśni gładkich). Za­każenie Chlamydia pneumoniae może prowa­dzić do uszkodzenia śródbłonka naczyniowego i zapoczątkowania wydzielania szeregu substan­cji biorących udział w rozwoju procesu zapalne­go, takich jak: fibrynogen, białko C-reaktywne (CRP), cytokiny (interleukina 6 – IL-6, czynnik martwicy nowotworów alfa – TNF-a, interleu­kina 1p – IL1 R), czynniki chemotaktyczne oraz białka adhezyjne (selektyna E, międzykomór­kowa adhezyna-1 – ICAM-1, adhezyna komó­rek naczyń-1 – VCAM-1). Zakażenie Chlamydia pneumoniae wpływa także prawdopodobnie na przekształcanie cholesterolu frakcji LDL w formy o większym działaniu proaterogennym i jedno­cześnie zmniejsza odporność tych cząsteczek na utlenianie. Niektórzy uczeni sugerują, że bakte­rie te mogą być odpowiedzialne za rozwój miaż­dżycy u osób, u których nie występują klasyczne czynniki ryzyka choroby niedokrwiennej serca. Pozostaje nadal sprawą otwartą czy dotychcza­sowe dowody na związek pomiędzy zakażeniem Chlamydia pneumoniae, a miażdżycą są wystar­czające. Wśród badań epidemiologicznych moż­na znaleźć zarówno takie, które potwierdzają, jak i takie, które zaprzeczają tej hipotezie. Udowodniono dotychczas, że bakterie te preferencyjnie bytują w blaszce miażdżycowej, jak również fakt, że mogą one inicjować proces aterogene­zy na drodze aktywacji różnych mechanizmów immunologicznych. Jednakże droga do tego, by u każdego pacjenta z klinicznymi wykładnikami miażdżycy, np. chorobą niedokrwienną ser­ca, stosować antybiotykoterapię wydaje się być jeszcze dość odległa.

Podwyższone stężenie homocysteiny

Homocysteina, aminokwas powstającego z po­chodzącej z pożywienia metioniny, nasila synte­zę czynników krzepnięcia V, VII, i XII, upośledza agregacje płytek krwi oraz zmniejsza fibrynoli­zę. Podwyższone stężenie tego aminokwasu jest także związane ze zwiększoną oksydacją LDL, a także z bezpośrednim uszkodzeniem śródbłon­ka naczyń i uwalnianiem cytokin prozapalnych.

Tags: , , , ,

Ostatnia edycja przez

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Inżynieria genetyczna

Inżynieria genetyczna — zespół technik badawczych pozwalających na wyizolowanie i charak­terystykę określonych genów oraz wprowadzanie w nich zmian. Jako nauka...

Zamknij